O FIRMIE REALIZACJE CERTYFIKATY REFERENCJE PARTNERZY KONTAKT
AKTUALNOŚCI  NOWE PRODUKTY  PRACA
2010-06-11
2010-01-04
2009-09-08
2009-07-30
2009-07-01
2009-06-08
2009-06-02
2009-05-27
2009-05-26

Bezprzewodowe technologie szerokopasmowego dostępu następnej generacji zaczynają wypełniać lukę, jaka powstała w użytkowaniu stacjonarnych łączy szerokopasmowych. Operatorzy komórkowi w Europie Zachodniej zaczynają wreszcie uzyskiwać pierwsze korzyści finansowe z wprowadzenia technologii HSPA (High Speed Packet Access) i to jeszcze przed upowszechnieniem się standardu LTE (Long Term Evolution), który rozszerza ofertę jaką udostępnia technologia HSPA. Również w Polsce wkrótce należy spodziewać się intensywnego wzrostu zapotrzebowania na transmisje obejmujące treści obrazowe.

 

Rynek staje się mobilny
Telefon komórkowy z szybką transmisją danych stał się obecnie niezbędnym narzędziem do oferowania zaawansowanych usług, wypełniając efektywnie lukę spowodowaną brakiem stałej infrastruktury telekomunikacyjnej. W ubiegłym roku sprzedano ponad 1,1 mld telefonów komórkowych, natomiast w bieżącym liczba ta ma wynieść 1,2 mld komórek, przy czym większość z nich jest już przystosowana do transmisji szerokopasmowych. Bardziej optymistyczne prognozy zapowiadają, że jeszcze w tym roku liczba użytkowników komórek przekroczy 1,5 mld. Znaczne rozbieżności w ocenie liczby przyszłych użytkowników mogą wynikać z dosyć kapryśnego rynku w obliczu sytuacji kryzysowej, w której trudno niekiedy rozdzielić zapotrzebowanie od rzeczywistych zachowań klientów.

Według agencji Reuters w światowej dostawie nowych aparatów w kryzysie najlepiej radzi sobie Samsung, który jako jedyny zwiększył sprzedaż komórek w drugim kwartale tego roku i ma szansę utrzymać na taki wynik do końca 2009 r. Niewielki spadek w tegorocznej sprzedaży telefonów komórkowych przewiduje dostawca LG, natomiast poniżej swych możliwości produkcyjnych znajdą się niedawni liderzy w tym sektorze: Motorola, Sony-Ericsson i Nokia. Mimo, iż w drugim kwartale 2009 r. odnotowano (Reuters) globalny spadek sprzedaży komórek o 13%, prognozy wskazują, że ruch związany z komunikacją obrazową (transport obrazu wideo w komunikatorach, połączenia wideo) w latach 2008-2013 wzrośnie nawet dziesięciokrotnie. Zwłaszcza, że od roku w krajach Europy Zachodniej odsetek osób korzystających z danych mobilnych rośnie niemal wykładniczo.

Zwiększony udział w sprzedaży mają obecnie telefony komórkowe z wyższej półki w postaci smartfonów, których europejska sprzedaż sięgnęła kilkunastu procent z ogólnej puli komórkowej. Według analityków z Parks Associates, w ubiegłym roku sprzedano ponad 131 mln smartfonów, ale w 2013 r. ma być już ponad 300 mln chętnych na korzystanie z ich wyspecjalizowanych usług. Już teraz udostępniają one wiele usług przydatnych podczas częstego przemieszczania się pracowników w terenie, a do najbardziej popularnych należą: notatnik, kalendarz, czas, budzik, sekretariat, poczta elektroniczna czy przeglądarka internetowa, nie wspominając o tradycyjnych kontaktach telefonicznych poprzez sieci 2G i 3G.

Zakres usług mobilnych nieustannie przesuwa się w stronę transmisji obrazowych. Suma wszystkich form odbioru wideoprzekazów (TV, Video on Demand, transmisja wideo przez internet oraz sieci P2P) ma sięgnąć bądź nawet przekroczyć 90% ogólnoświatowego ruchu IP generowanego przez użytkowników indywidualnych. Według prognoz ilość danych przesyłanych w sieciach mobilnych ma w latach 2008-2013 wzrastać prawie dwukrotnie każdego roku, by za cztery lata osiągnąć 64% udziału w transporcie danych przesyłanych za pośrednictwem sieci radiowych do abonentów znajdujących się w ruchu. Jak twierdzą analitycy z Cisco VNI Forecast, już dzisiaj mobilny przekaz obrazu stanowi najszybciej rozwijającą się kategorię aplikacji bezprzewodowych.

I szerokopasmowy
Z ostatnim raporcie (lipiec 2009) Frost & Sulivan podano, że w ubiegłym roku w Europie Zachodniej odsetek osób korzystających z bezprzewodowego transportu danych rósł w zawrotnym tempie. W porównaniu z poprzednim rokiem, w mobilnych sieciach szerokopasmowych przesyła się obecnie od sześciu do czternastu razy więcej danych - co przypisuje się narastającej popularności planów ryczałtowych oraz wzmożonej dostępności do technologii szerokopasmowych klasy HSPA (HSDPA/HSUPA). A ze statystyk wynika, że przecięty użytkownik mobilny pobiera miesięcznie ponad 5 GB (bajtów), a niektórzy nawet kilkanaście - czyli są to już rzeczywiście pokaźne zbiory. Ten ruch pakietowy (trafik) ulega zwielokrotnieniu, gdyż na świecie liczba szerokopasmowych użytkowników komórkowych w 2008 r. przekroczyła 380 milionów, co stanowi o 17% więcej klientów, niż jeszcze rok temu. Wszystkie prognozy wskazują na jego systematyczny wzrost w kolejnych latach.

Mimo iż transport danych mobilnych radykalnie przyspiesza, przychody operatorów nie wzrastają w podobnym tempie i pozostają prawie na niezmienionym poziomie. Po raz pierwszy operatorzy zaczęli obserwować rozbieżność pomiędzy przychodami, a krzywymi obrazującymi obciążenie sieci ruchem - co wynika nie tylko z ogromnej ilości transportowanych danych, ale głównie z przyjętych przez nich ryczałtowych modeli opłat. Ponadto należy zauważyć, że coraz częściej pojawiają się sugestie stopniowego obniżania kosztów użytkowania sieci mobilnych, chociaż w obozie operatorów 3G/LTE w centrum zainteresowania są przede wszystkim marże i koszt produkcji. Spór odnośnie opłat za takie usługi trwa więc nadal bez rozstrzygnięcia.

Z informacji analityków Point Topic prezentowanych na tegorocznym spotkaniu Broadband World Forum w Brukseli wynika, że na światowym rynku Europa jest niekwestionowanym liderem w zakresie wdrażania szerokopasmowych usług mobilnych już drugi rok z rzędu. Region europejski ma obecnie prawie 120 milionów klientów mobilnych usług szerokopasmowych - co stanowi ponad 32% tego rynku. Na czołowych pozycjach w tej rywalizacji znajdują się Niemcy (21,7 mln), Wielka Brytania (16,7 mln), Francja (16,6 mln), Włochy (11,5 mln) oraz Hiszpania (8,5 mln). Wśród tych potentatów dobrą pozycję ma obecnie Polska, która zajmuje ósme miejsce z 3,6 mln mobilnych abonentów szerokopasmowych. Drugie miejsce na tej światowej liście zajmują Amerykanie (prawie 77 mln), a blisko za nimi kroczą Chińczycy (76 milionów), u których liczba łączy szerokopasmowych w zeszłym roku powiększyła się o ponad 6,5%. Jest więc wielce prawdopodobne, że pod tym względem wyprzedzą oni abonentów USA jeszcze w tym roku.

Według firmy In-Stat, tradycyjne sieci komórkowe 2G (GSM) wcale nie znikną z rynku, jako że w I kw. br. podpisano szereg kolejnych umów dotyczących instalacji sieci drugiej generacji. Gros mobilnych usług systematycznie przesuwa się jednak w stronę sieci z szybszą transmisją danych. O wzroście zainteresowania szerszym pasmem świadczy również uruchomienie w pierwszym kwartale tego roku dziewięciu dużych sieci bezprzewodowych WiMAX (IEEE 802.16e, wersja mobilna) - głównie w regionie Azji-Pacyfiku oraz Europie Wschodniej. O ile z technologii 3G korzysta obecnie na świecie jedynie 11% użytkowników komórkowych, to w 2013 r. odsetek ten ma wzrosnąć do 28%.

Kryzys niestraszny komunikacji mobilnej
Mimo globalnego załamania gospodarczego, które odcisnęło swe piętno na rynkach całego świata wydaje się, że komunikacja komórkowa i bezprzewodowa najmniej ucierpiała w porównaniu z innymi sektorami gospodarki. Na wysoko już nasyconym i konkurencyjnym rynku europejskim, tradycyjni operatorzy sieci komórkowych klasy MNO (Mobile Network Operator) bezpardonowo walczą o utrzymanie i rozszerzenie swoich udziałów w rynku. Zwłaszcza, że obok nich zwykle czają się nowi wirtualni gracze MVNO (Mobile Virtual Network Operator), w każdej chwili gotowi rzucić wyzwanie dotychczasowym operatorom komórkowym o ustalonej pozycji rynkowej. Zwykle też z konkurencyjną (znaczy się niższą) opłatą dla konsumenta końcowego. A stawką jest tutaj pozostanie w grze, więc wyścig trwa i opłaty za usługi końcowe nie rosną.
.
Usługi szerokopasmowe wydają się więc prawie odporne na recesję i nadal pozostają ważną pozycją w wydatkach konsumentów. Z badań sponsorowanych przez firmę Alcatel-Lucent, nawet w czasach kryzysu gospodarczego konsumenci niechętnie rezygnują z domowych usług szerokopasmowych i wolą raczej ograniczać swe inne wydatki stałe, a w szczególności rezygnują z bywania w restauracjach czy korzystania z tropikalnych podróży. Na potrzebę dostępu szerokopasmowego wskazuje 84% indagowanych konsumentów, traktując ją jako nieodzowną usługę sieciową - najmniej prawdopodobną do cięć w wydatkach domowych.

Z tych sondaży wynika także, że więcej konsumentów zamierza wykupić i (lub) zmodernizować swoje usługi szerokopasmowe - nawet gdyby miało to oznaczać likwidację innych wydatków. Przyczyną takich preferencji jest chęć ograniczenia kosztów, a zwłaszcza czasu dojazdu do pracy oraz poszukiwanie bardziej ekologicznych rozwiązań komunikacyjnych. W krajach rozwiniętych odnotowano ponadto rosnącą zależność klientów od sieci WWW jako źródła informacji nie tylko dla biznesu, a także od portali społecznościowych - często będących miejscem spotkań i rozrywki on-line. A wszystko to kosztem zwiększonego zapotrzebowania na pasmo - mimo istniejącego kryzysu.

Stosunek potencjalnych użytkowników do szerokopasmowego dostępu w dużej mierze nie zależy ani od regionu, ani od statusu społecznego czy materialnego. Nadal należy jednak odróżniać konsumentów z krajów rozwiniętych i rozwijających się. W takich przykładowo krajach jak Francja abonenci twierdzą (Alcatel-Lucent), że kryzys finansowy będzie miał bardziej negatywny wpływ na ich gospodarstwa niż w krajach uboższych. Dla porównania obywatele krajów rozwijających się patrzą w przyszłość z większym optymizmem, niż ci z krajów rozwiniętych. Podczas gdy dwie trzecie konsumentów krajów rozwiniętych wskazało na postępujące ograniczenia w wydatkach, aż 85% indagowanych przez Alcatel-Lucent respondentów z krajów rozwijających się twierdziło, że ich sytuacja ekonomiczna za rok będzie taka sama bądź nawet lepsza - w porównaniu do 64% w krajach rozwiniętych.

Kierunek Mobile WiMAX oraz LTE
Wzrost zapotrzebowania użytkowników na transport dużych plików danych (obraz i multimedia) systematycznie przechyla szansę w stronę korzystania z szybkich technologii transportowych - teraz utożsamianych z Mobile WiMAX i LTE. Z najnowszej analizy przeprowadzonej przez firmę konsultingową Frost & Sullivan (patrz tutaj) w raporcie: - European Mobile Broadband (EuMoBro) between 3G LTE and Mobile WiMAX - wynika, że do 2013 r. liczba abonentów WiMAX i LTE (bez HSPA) w Europie Zachodniej osiągnie prawdopodobnie 22,4 miliona, a wartość przychodów od tych usług może wynieść do 10 mln euro (9685,4 tys EUR).

Wdrażanie powszechnego dostępu szerokopasmowego już teraz wymaga od operatorów znacznej modernizacji węzłów, traktów dosyłowych i pierścieni w szkielecie między istniejącymi stacjami bazowymi systemu komórkowego. A czasu jest niewiele. Jeśli operator komórkowy raz podjął decyzję o ofercie usług 3G/LTE w latach 2010- 2011, to natychmiast powinien on rozpoczynać prace nad technologią sieci szkieletowej (backhaul), gdyż każda stacja bazowa LTE wymagać będzie minimalnej przepływności 200-300 Mb/s - przestrzegał wszystkich operatorów Luke Thomas z działu analitycznego Frost & Sullivan. Według niego: Bezprzewodowe technologie następnej generacji, takie jak LTE czy Mobile WiMAX z czasem spowodują, że po upowszechnieniu się domowej elektroniki użytkowej zaopatrzonej w technologię 3G/LTE, operatorzy przejdą natychmiast do otwartego modelu dostępu internetowego. Wtedy podłączanie nowych urządzeń będzie rzeczywiście proste, a to z kolei będzie skutkować bliższym przywiązaniem klientów do operatora oraz zmniejszoną migracją klientów. A w konsekwencji wzrostem jego przychodów.

Mobilni operatorzy stanęli więc w tym roku w obliczu trudnych wyzwań do pokonania. Wprawdzie mogą oni oferować nowe i mobilne urządzenia internetowe, a także aplikacje bezprzewodowe następnej generacji oraz wdrażać sieci szerokopasmowe, ale jednocześnie ich nadrzędnym celem w 2009 r. jest cięcie kosztów w branży telefonii komórkowej w obliczu globalnego spowolnienia koniunktury gospodarczej. Zamiast nieograniczonych umów ryczałtowych czy ograniczania ruchu dla LTE bądź Mobile WiMAX, operatorzy winni stosować bardziej innowacyjne strategie cenowe, aby odróżnić się od konkurencji, a jednocześnie zadbać aby były one jasne do zrozumienia i przejrzyste dla użytkowników - stwierdził na forum szerokopasmowym Thomas z Frost & Sullivan.

W najbliższych dwóch latach korzystanie z szerokopasmowej technologii LTE może być początkowo niewielkie, zwłaszcza w porównaniu z akceptowanymi i dobrze się już sprawującymi rozwiązaniami HSPA. Podstawową przyczyną zmniejszonego zainteresowanie będzie koszt urządzeń abonenckich oraz niewątpliwie wyższe opłaty związane z używaniem nowej usługi. Ponadto, tradycyjne sieci komórkowe nie będą prawdopodobnie do końca zoptymalizowane pod kątem obsługi transmisji z przepustowością przewidzianą jak dla sieci LTE. W miarę zwiększania się liczby klientów i podnoszenia ruchu w sieci problemy te mogą się coraz bardziej uaktywniać. Z tego powodu operatorów czekają kosztowne inwestycje w sieć oraz konieczność instalacji dodatkowych urządzeń z oprogramowaniem do zarządzania terminalami abonenckimi. Otwarte urządzenia abonenckie różnych typów muszą umieć bezkonfliktowo łączyć się w przyszłości z wieloma rodzajami sieci bezprzewodowych, w tym z HSPA, 3G/LTE, GSM, WCDMA czy lokalnymi rozwiązaniami Wi-Fi.

Czas na multimobilność i mutimedialność
Operatorzy sieci komórkowych po uruchomieniu sieci 3G/LTE muszą zapewnić swoim klientom dostępność do różnych typów urządzeń abonenckich (smartfonów, kieszonkowych komputerów, laptopów, netbooków oraz zwykłych telefonów komórkowych), dostarczanych obecnie przez wielu producentów i o zdecydowanie różnych funkcjach użytkowych. Aby osiągnąć sukces wprowadzając usługi 3G/LTE, trzeba zaoferować użytkownikom terminale z odpowiednio dużym ekranem, najlepiej dotykowym, wraz z zaawansowanym interfejsem GUI do przyjaznego komunikowania się z siecią. Muszą one być wyposażone w bardziej wytrzymałe akumulatory, niż stosowane dzisiaj w urządzeniach 3G, a ponadto w pamięci wewnętrzne o dużej pojemności oraz czułe aparaty fotograficzne i udoskonalone kamery. Potencjalni klienci nie mogą mieć jakichkolwiek problemów z systemem cyfrowego zarządzania prawami autorskimi (DRM) w sytuacji odtwarzania bądź przekazywania plików audio i wideo między różnymi urządzeniami abonenckimi. Te zagadnienia nadal nie są ani jednoznaczne, ani do końca sformalizowane. Nade wszystko będzie potrzebny uniwersalny i odporny na ataki z zewnątrz system sterowania - modyfikowany do konkretnych wymagań użytkownika, z uwzględnieniem jego infrastruktury bezprzewodowej i możliwości terminalu odbiorczego.

Wzrost zainteresowania abonentów szerszym pasmem już spowodował rozszerzenie dostępu w alternatywnych technologiach, takich jak WiMAX, Wi-Fi czy CATV. Także modernizację istniejących rozwiązań szerokopasmowych DSL w celu uzyskania wyższych przepływności (od ADSL2 do ADSL2+ oraz VDSL2), potrzebnych w przekazach multimedialnych i ściśle związanych z telewizyjną usługą IPTV. Aby utrzymać przy sobie dotychczasowych klientów i nie tracić w przyszłości zysków od nich pochodzących, operatorzy komórkowi muszą zapewnić odbiorcom obsługę najwyższej jakości, włączając do tego różne pakiety multimedialne, takie jak HDTV czy HD-Video. W związku z tym modernizują oni gwałtownie swoje sieci, aby umożliwić obsługę technologii bezprzewodowych następnej generacji, takich jak 4G LTE, jako że właśnie operatorzy najlepiej zdają sobie sprawę, jak wielki potencjał tkwi w szerokopasmowym dostępie do internetu poprzez sieci komórkowe.

Jak to bywa w przypadku wdrażania szybszych technologii (LTE), potrzebne teraz będą nowe zakresy częstotliwości, aby uzyskać wystarczające spektrum radiowe oraz sprostać wymogom przepustowości w aplikacjach wymagających szybkiego transportu i dużego wolumenu danych. Dlatego operatorzy już teraz muszą rezerwować kanały radiowe o szerokości najmniej 20 MHz, które zapewnią im transport danych z szybkością sięgającą 100 Mb/s w stronę do użytkownika i do 50 Mb/s w kierunku sieci (20 MHz, 4x4 MIMO, FDD). W przeciwnym razie klienci nie będą w stanie wykorzystać w przyszłości pełnych możliwości nowej sieci LTE.

Prognozy krajowe
Według analityków z Frost & Sullivan sektor komunikacji mobilnej w krajach Europy Wschodniej tak znacząco urósł pod względem ilości użytkowników jak i przychodów, że dalsze określanie tych krajów mianem "rynków wschodzących" staje się wątpliwe. Prawie wszystkie rynki w Europie Wschodniej zostały już w pełni spenetrowane i teraz przyswajają sobie mobilne rozwiązania szerokopasmowe. Od niedawna ta sytuacja jest coraz lepiej widoczna również w Polsce.

Po kolejnym ubiegłorocznym wzroście o około 9%, penetracja komórkowa w Polsce osiągnęła prawie płaski pułap nasycenia 117% populacji (październik 2008 r.) i jest już porównywalna ze średnią unijną, która w ubiegłym roku wynosiła 118,9%. Trzech dominujących w Polsce operatorów sieci mobilnych zachowało nieco ponad 94% rynku komórkowego, dzieląc między siebie zdobytych klientów prawie w równych proporcjach po około 33, 32 i 35 procent. Od wejścia na rynek czwartego operatora P4 (Play) zdołał on uzyskać jedynie 1,67 mln klientów (czyli około 4,75% rynku), a pozostałych jedenastu wirtualnych operatorów telefonii ruchomej zdołało zgromadzić niewiele ponad 100 tysięcy abonentów - co stanowi zaledwie 1% komórkowego tortu.

Dane te wskazują, że komunikacja mobilna w Polsce stała się rynkiem już w pełni dojrzałym, o czym świadczy też liczba użytkowników mobilnego dostępu szerokopasmowego zbliżająca się do miliona. Swojego miejsca intensywnie szuka jednakże kilku mniejszych graczy, a przede wszystkim operatorzy wirtualni MVNO (Mobile Virtual Network Operator). Wraz z ich pojawieniem się i wejściem Play, dominujące na rynku podmioty czyli Orange, Plus i PTC zaczynają stopniowo tracić część swych wpływów i już teraz intensywnie poszukują nowych rozwiązań. W miarę upływu czasu ta sytuacja będzie się pogłębiać na korzyść nowych podmiotów, chociaż nadal niewielkich - to bardziej elastycznych w działaniu.

W kraju do tej pory niestety mało jest rozpowszechniony stacjonarny Internet szerokopasmowy. Rok temu (2008) penetracja szerokopasmowa wynosiła 8,36%, co było drugim od końca wynikiem wśród 27 państw członkowskich UE - daleko w tyle za średnią unijną. W tej sytuacji cała nadzieja na przyspieszenie w udostępnianiu szerokiego pasma klientom znajdującym się w ruchu można upatrywać przede wszystkim w rozwoju sici komórkowych. Upowszechnianie się technologii 3G i HSDPA powinno zasadniczo zwiększyć dostęp szerokopasmowy za pośrednictwem sieci komórkowych, a na krajowym rynku coraz częściej pojawiają się wzmianki o rosnącym zainteresowaniu rozwiązaniami 4G (LTE).

Największe oczekiwania wiążą się teraz z działalnością operatorów komórkowych, zwłaszcza po tym, jak Urząd Komunikacji Elektronicznej otworzył rynek na usługi telewizji mobilnej oraz WiMAX. Wśród nich jako pierwszy znalazł się Plus (ponad 14 mln abonentów), który przy współpracy z firmą Ericsson zapowiedział zakończenie jeszcze w tym roku testów mobilnej technologii transportowej, natomiast operator Orange Poland przewiduje przeprowadzenie podobnych badań testowych w 2009 r. Obaj operatorzy planują uruchomienie tych usług w formie komercyjnej do 2010 -2011 r. Ożywienie w tej materii wywołała niewątpliwie zapowiedź uruchomienia przez TeliaSonera jednej z pierwszych sieci komercyjnych 3G/LTE w Europie (Sztokholm i Oslo) do 2010 roku.

Pierwsze tegoroczne próby z szerokim pasmem mobilnym w Polsce z pewnością wkrótce dostarczą nowych informacji, związanych z ewolucyjnym przechodzeniem od sieci 3G do 4G. Jednak jeśli sytuacja gospodarcza w ciągu dwóch najbliższych lat będzie niekorzystna, większość polskich operatorów będzie chciała uzyskać maksymalny zwrot swoich inwestycji w sieci 3G/HSPA, a przez to wdrażanie na szerszą skalę awangardowych rozwiązań 4G/LTE na miarę XXI wieku odsunie się w czasie. Może się też okazać, że zamiast oferować nieograniczone plany ryczałtowe lub limity transferu w sieciach 3G LTE, operatorzy będą musieli wykazać się większą inicjatywą w zakresie strategii taryf, aby lepiej odróżnić się od konkurencji

 

Źródło:

Adam Urbanek

networld.pl

Kliknij tutaj by rozwinąć formularz kontaktowy
Najdynamiczniejsze firmy Małopolski
ZOBACZ WIĘCEJ >>
ZOBACZ WIĘCEJ >>
ZOBACZ WIĘCEJ >>